
Prof. Andrzej Emeryk – alergolog, pulmonolog, pediatra. Szef naukowy Konferencji Alergologów, Pulmonologów i Immunologów Klinicznych. Wieloletni kierownik Kliniki Chorób Płuc i Reumatologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
Panie profesorze, czym różni się lubelska konferencja od innych wydarzeń tego typu? Dlaczego warto odwiedzić Lublin i wziąć w niej udział?
– Nasza konferencja integruje wiele środowisk specjalistów: pulmonologów, alergologów, immunologów klinicznych, ale także pediatrów i lekarzy rodzinnych, w mniejszym stopniu również internistów. W związku z tym, tematyka którą się zajmujemy jest bardzo szeroka. Od innych wydarzeń naukowych odróżnia nas również zagadnienie aerozoloterapii. W naszym programie od początku mieliśmy i mamy wykłady, zajęcia, pokazy, warsztaty dotyczące stosowania aerozoli oraz sprzętu inhalacyjnego. Lekarze doskonale zdają sobie sprawę, jak duża jest potrzeba wiedzy w tym temacie.
Przyjeżdżają więc do Lublina, żeby uczyć się od specjalistów i praktyków…
– Oczywiście, część kolegów, którzy dłużej praktykują już są w tym zagadnieniu wyedukowani, ale młodzi lekarze cały czas potrzebują wiedzy z tej dziedziny. Trzeba tu zaznaczyć, że na większości uniwersytetów medycznych edukacja z zakresu aerozoloterapii w ogóle nie jest prowadzona. Trzeba tu też pamiętać, że aerozole choćby w terapii chorób obturacyjnych układu oddechowego, astmy, POChP oprócz specjalistów, stosują również lekarze rodzinni i oni także tej wiedzy potrzebują. Żeby nie pozostali więc zdani sami na siebie i na nie do końca rzetelne źródła, przyjeżdżają do nas. Podczas tegorocznej konferencji będziemy również prezentować konsensus nebulizacyjny, czyli uzgodnienia 12 wybitnych polskich ekspertów z tego obszaru. Myślę, że będzie to ważne wydarzenie, tym bardziej że konsensus obali pewne mity, ale też pokaże kolegom, co trzeba robić, a czego nie powinno się stosować w nebulizacji.
Podczas konferencji duży nacisk został położony na najnowsze doniesienia naukowe. Co pana zdaniem można uznać, za największe osiągniecie w alergologii na przestrzeni ostatnich 10 lat?
– W ostatnich latach zrobiliśmy ogromne postępy w immunoterapii alergenowej. Polegają one na wcześniejszym stosowaniu odczulania, rozszerzeniu wskazań do immunoterapii alergenowej, aż po znalezienie właściwego miejsca dla immunoterapii podjęzykowej. Oczywiście ten proces łączy się z dostępnością na rynku coraz lepszych i dodatkowo refundowanych preparatów do immunoterapii. Miniony rok, ale także obecny, przyniosły przełom pod tym względem, o czym będzie mówiła podczas konferencji konsultant krajowa ds. alergologii, profesor Karina Janhz-Różyk.
Kolejnym przełomem jest zastosowanie nebulizatorów siateczkowych, które okazały się hitem sprzętowym ostatnich lat. Znacząco poprawiły efektywność terapii inhalacyjnej.
Wśród nowości trzeba wspomnieć także o sztucznej inteligencji, która wkracza do gabinetu lekarza. Jako pierwsi pokazywaliśmy na naszej konferencji słuchawkę elektroniczną opartą o sztuczną inteligencję. Natomiast tym razem poświęcimy dużo miejsca wykorzystaniu AI w praktyce lekarza alergologa, czy pulmonologa.
Panie profesorze zatrzymajmy się na chwilę przy lekarzach podstawowej opieki zdrowotnej, którzy od pewnego czasu mają możliwość diagnozowania pacjentów z chorobami alergicznymi. Czy Pana zdaniem przekazanie w ich ręce diagnostyki było dobrym posunięciem, czy rola lekarza rodzinnego powinna ograniczać się tylko do opieki nad pacjentem już zdiagnozowanym?
– Poświęcimy jedną z sesji zagadnieniu współpracy lekarzy POZ ze specjalistami. Natomiast uważam, że diagnostyka pacjenta z chorobą alergiczną powinna być przeprowadzana już w gabinecie lekarza rodzinnego. Inną sprawą jest, w jakim zakresie i kto później powinien z otrzymanych wyników wyciągnąć wnioski i na ich podstawie podjąć decyzje terapeutyczne. Natomiast testy z krwi określające poziom swoistych IgE wobec alergenów powinny być wykonywane już na poziomie POZ. Oczywiście lekarze rodzinni muszą wiedzieć, że jeśli mimo objawów wynik jest ujemny, to nie zamyka sprawy, a taki pacjent nadal może mieć alergię i powinien trafić do dalszej, specjalistycznej diagnostyki.
Czyli w prowadzeniu pacjenta z alergią obok pulmonologa, immunologa i oczywiście alergologa musi się również znaleźć miejsce dla lekarza rodzinnego…
– Tak i my to miejsce spróbujemy pokazać. Natomiast generalnie działania lekarza POZ powinny być oparte o dosyć proste algorytmy postępowania. Część z nich, dla najważniejszych chorób alergicznych jest już opracowana. Opierając się na gotowych ścieżkach postępowania, lekarz POZ będzie wykonywał określone działania diagnostyczne czy terapeutyczne i w którymś momencie konsultował pacjenta lub przekazywał go do specjalisty. Na tym etapie po wykonaniu zaawansowanej diagnostyki i wdrożeniu dalszej terapii większość pacjentów powinna powrócić do lekarza POZ. Natomiast w tej chwili nasz system jeszcze w taki sposób nie działa. Często także sami pacjenci nie chcą powrotu do lekarza rodzinnego, a i specjaliści nie spieszą się z ich przekazaniem. Wszystkie te uwarunkowania powodują, że nasz system kuleje i generuje wysokie koszty. Co jednak bardzo ważne, wcale to również nie oznacza, że pacjent jest lepiej diagnozowany czy leczony.

Panie profesorze, już wiemy, że uczestnicy konferencji zetkną się z nowościami i zagadnieniem współpracy na linii POZ i lekarz specjalista. Na jakie jeszcze tematy zostanie położny największy nacisk?
– Będziemy się starali zająć problemami, które w Polsce są istotne, ale z różnych względów nie są poruszane na konferencjach naukowych. Takim zagadnieniem jest zapalenie zatok u dzieci. Nawiązując do wcześniejszej rozmowy, to znowu nie jest problem laryngologa, alergologa czy pulmonologa, ale pediatry i lekarza POZ. Natomiast, żeby lekarz rodzinny w tym obszarze dobrze działał, to najpierw musimy ustalić, jaka jest rola specjalistów w prowadzeniu takiego pacjenta, a jaka lekarza POZ. Podczas naszej sesji dotyczącej zapalenia zatok u dzieci wystąpi dwóch wybitnych specjalistów, którzy pokażą jakie są objawy tej choroby i jak ją rozpoznać.
Warto zwrócić również uwagę, że Polska jest specyficznym krajem, w którym smog nadal sieje spustoszenie, a nieżyty nosa i zatok przynosowych, są właśnie chorobami odsmogowymi. Co ciekawe, w Europie pozostało już tylko kilka krajów borykających się z takim problemem. Tym zagadnieniem także zajmiemy się podczas konferencji. Przedstawimy wspólne spojrzenie na ten problem z kilku wiodących ośrodków w Polsce.
Na koniec, czy mógłby Pan wskazać sesje, których podczas lubelskiej konferencji, absolutnie nie można przegapić?
– Mógłbym wymienić przynajmniej kilka. Natomiast warto zwrócić uwagę na blok tematyczny zatytułowany „Choroby alergiczne dziś i jutro – co wiemy, a czego chcielibyśmy się dowiedzieć?”. Podczas tej sesji będziemy robić swoisty przegląd zagadnień dotyczących alergii pokarmowej, atopowego zapalenia skóry i pokrzywki od początkowych kontrowersji, aż do osiągnięcia konsensusu dotyczącego postępowania w tych schorzeniach.
Bardzo ciekawie zapowiada się również sesja poświęcona nebulizatorom. Będziemy mówić przede wszystkim o nebulizatorze siateczkowym połączonym z komorą inhalacyjną. Poruszaliśmy już ten temat wcześniej, ale w tym roku dysponujemy nowymi, bardzo dobrymi badaniami, także z polskich ośrodków i chcemy je szeroko przedstawić.
Dziękuję za rozmowę.






