Czym tak naprawdę jest alergia i dlaczego powstaje?
Alergia to fałszywy alarm w naszym organizmie. Na ogół układ odpornościowy po prostu ignoruje pyłki, drobinki kurzu czy składniki kosmetyków. Jednak u osób ze skłonnością do uczuleń organizm traktuje te substancje jak zagrożenie i uruchamia mechanizmy obronne [1,2]. Najczęstszy z nich polega na produkcji przeciwciał IgE. Gdy ponownie zetkniemy się z alergenem, przeciwciała te pobudzają komórki układu odpornościowego (mastocyty) do wyrzutu całej kaskady mediatorów stanu zapalnego, w tym histaminy [1,2]. Substancje te wywołują natychmiastowe objawy:
- obrzęk nosa,
- wodnistą wydzielinę,
- uciążliwe swędzenie skóry,
- w skrajnych przypadkach wstrząs anafilaktyczny [1,2].
Warto jednak wiedzieć, że organizm dysponuje też mechanizmem opóźnionym. W tym przypadku za rozpoznanie wroga trwa dłużej, dlatego np. wyprysk po dotknięciu uczulającego metalu pojawia się na skórze dopiero po kilku dniach [3].
![]()
Alergeny pokarmowe – od niewinnego jabłka po krewetki
Szacuje się, że problem alergii pokarmowej dotyczy co dziesiątej osoby dorosłej i około 8 proc. dzieci [4]. Najwięcej kłopotów wywołuje tzw. wielka dziewiątka alergenów pokarmowych [5].
Zaliczają się do niej:
- mleko krowie,
- jaja,
- orzeszki ziemne,
- orzechy rosnące na drzewach,
- soję,
- pszenicę,
- ryby,
- skorupiaki,
- sezam [5].
90%
ciężkich reakcji wynika z działania właśnie tych alergenów.
Jak reaguje organizm na kontakt z wrogiem? Zjedzenie uczulającego pokarmu najczęściej wywołuje swędzącą pokrzywkę, gwałtowny obrzęk warg i języka, a także dotkliwe dolegliwości żołądkowe: wymioty, skurczowe bóle brzucha i biegunkę [6].
U najmłodszych najczęściej spotykamy się z uczuleniem na białka mleka i jaja, z których na szczęście wiele dzieci z czasem po prostu wyrasta, ponieważ ich układ pokarmowy dojrzewa [7]. Z kolei uczulenie na orzeszki czy owoce morza zazwyczaj zostaje z nami na całe życie [7]. Osoby z alergią muszą niezwykle uważnie czytać etykiety produktów, by unikać ukrytych alergenów. W cięższych przypadkach warto nosić przy sobie ampułkostrzykawkę z adrenaliną [6].
W przypadku alergii na orzeszki czy owoce morza sprawa jest jasna – konieczna jest rygorystyczna dieta, niezawierająca uczulających pokarmów. Jednak w codziennym życiu czyha na nas jeszcze jedna pułapka. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których organizm po prostu się myli. Osoby z uczuleniem na pyłki brzozy mogą odczuwać silne, nieprzyjemne pieczenie w ustach po zjedzeniu m.in. surowego jabłka czy marchewki [8]. Dzieje się tak, ponieważ białka w tych owocach i warzywach mają budowę łudząco podobną do uczulających pyłków drzew. Układ odpornościowy nie widzi różnicy i reaguje na nie w ten sam sposób – zjawisko to nazywamy reakcją krzyżową [8].

Alergeny wziewne, czyli niewidzialny wróg w powietrzu
Pyłki i kurz unoszące się w powietrzu to najczęstsza przyczyna przewlekłego kataru alergicznego oraz astmy [9,10]. Typowe dolegliwości to nie tylko zatkany nos, ale też wyczerpujące salwy kichania, pieczenie i łzawienie oczu, a w przypadku astmy – uciążliwe duszności i świszczący oddech.
W naszych domach bezwzględnym liderem są roztocze kurzu domowego. Uczula nas nie sam kurz, ale białka obecne w mięśniach i odchodach tych mikroskopijnych pajęczaków [9]. Problem jest aktualny przez cały rok, ale wyraźnie nasila się zimą, kiedy rzadziej wietrzymy mieszkania i włączamy kaloryfery. Aby zmniejszyć ilość roztoczy, warto prać pościel w temperaturze minimum 60 stopni Celsjusza i zrezygnować z dywanów i zasłon [11].
Objawy alergii wziewnej mogą wynikać również z kontaktu ze zwierzętami domowymi. Warto zaznaczyć, że alergii nie wywołują włosy psa czy kota, lecz specyficzne białka znajdujące się w ślinie, złuszczonym naskórku i moczu zwierzaków [12]. Alergeny kota są niezwykle problematyczne. Są na tyle małe i lepkie, że z łatwością przyczepiają się do ubrań. Na meblach potrafią utrzymywać się nawet przez kilkanaście miesięcy od momentu wyprowadzenia zwierzaka z domu [13].
Na zewnątrz z kolei królują pyłki roślin wiatropylnych. Wiosną atakują nas pyłki drzew (takich jak brzoza, olcha czy leszczyna), wczesnym latem życie mogą nam utrudniać pylące trawy, a wczesną jesienią uczulają chwasty, np. bylica pospolita [14].
Listę najczęstszych zagrożeń w powietrzu zamykają zarodniki grzybów pleśniowych (np. z rodzaju Alternaria lub Cladosporium). Rozwijają się w wilgotnych, źle wentylowanych miejscach, ale ich zarodniki unoszą się również na zewnątrz. Potrafią być wyjątkowo uciążliwe w okresie późnego lata i jesieni. U osób z alergią na pleśnie wywołują silny katar i napady duszności [15].

Alergeny kontaktowe – co najczęściej uczula naszą skórę?
Alergeny mogą dostawać się do organizmu nie tylko z pożywieniem czy wdychanym powietrzem. Czasami wystarczy kontakt skóry z pozornie bezpieczną substancją [16]. Taka alergia ma jednak zupełnie inny charakter. Swędzące bąble, bolesne pęknięcia czy zaczerwienienie mogą pojawić się dopiero po 2–3 dniach od narażenia na działanie alergenów. Cząsteczki muszą najpierw wniknąć głęboko w naskórek [16].
Głównym „sprawcą” alergii kontaktowych jest nikiel. Ten powszechny i tani metal znajdziemy niemal wszędzie: w sztucznej biżuterii, klamrach od pasków, guzikach w dżinsach, a nawet w kluczach i monetach [17]. Ogromnym problemem w dzisiejszych czasach są także kosmetyki. Alergie wywołują w nich najczęściej sztuczne substancje zapachowe oraz silne konserwanty, które producenci masowo dodają do chusteczek nawilżanych, kremów i szamponów [18]. Coraz częściej dermatolodzy biją też na alarm w związku z silnymi reakcjami na akrylany – substancje chemiczne stanowiące bazę niezwykle popularnych lakierów hybrydowych do paznokci [19].

Jady owadów i leki – zagrożenia, których nie wolno bagatelizować
Charakter alergiczny mają również niektóre reakcje po użądleniu przez owada (przeważnie z grupy błonkoskrzydłych, do których należą pszczoły, osy, klecanki, szerszenie). U osoby uczulonej użądlenie może prowadzić zagrażającego życiu wstrząsu anafilaktycznego. Dlatego ci, którzy mają taką alergię, powinni zestaw ratunkowy z adrenaliną w autowstrzykiwaczu [21].
Inną grupą niebezpiecznych alergenów są leki. Reakcje nadwrażliwości pojawiają się najczęściej po zażyciu np. antybiotyków beta-laktamowych oraz substancji leczniczych z grupy NLPZ [22].
Najważniejsze grupy alergenów:
- Alergeny wziewne (pyłki roślin, roztocze kurzu domowego, alergeny zwierząt).
- Alergeny pokarmowe (przede wszysktkim z tzw. wielkiej dziewiątki).
- Alergeny kontaktowe (metale, składniki kosmetyków, lateks).
- Jady owadów błonkoskrzydłych (pszczoły, osy, klecanki, szerszenia).
- Leki (głównie antybiotyki beta-laktamowe i NLPZ).
Jak skutecznie zdemaskować wroga?
Aby móc skutecznie i bezpiecznie radzić sobie z dolegliwościami, musimy najpierw dobrze poznać przyczynę problemu. W przypadku podejrzenia alergii wziewnych i pokarmowych alergolodzy zlecają testy skórne. Polegają one na nałożeniu na przedramię kropelek z różnymi alergenami i delikatnym nakłuciu naskórka, by sprawdzić, czy pojawi się zaczerwienienie [20]. Pomocne są również badania z krwi, które mierzą stężenie wspomnianych wcześniej przeciwciał IgE [20].
Jeśli z kolei podejrzewamy, że coś uczula naszą skórę przy dotyku, stosuje się tak zwane testy płatkowe. Na plecy nakleja się specjalne plastry nasączone różnymi substancjami. Zdejmuje się je po 48 godzinach i sprawdza reakcję skóry [20]. Dokładne rozpoznanie to podstawa – pozwala omijać zagrożenia i otwiera drogę do skutecznego leczenia.










