Nieleczona alergia na roztocze. Czy „zwykły katar” może być niebezpieczny?
Alergia wziewna

Nieleczona alergia na roztocze. Czy „zwykły katar” może być niebezpieczny?

Wiele osób uważa, że alergia na roztocze kurzu domowego to jedynie drobna niedogodność – kilka kichnięć po przebudzeniu, zatkany nos, zaczerwienienie oczu. Jednak z medycznego punktu widzenia alergia to przewlekły stan zapalny [1]. W odróżnieniu od wielu innych alergenów roztocze towarzyszą nam przez cały rok. To z kolei sprawia, że układ odpornościowy osób na nie uczulonych ani na chwilę nie przestaje walczyć. Zaniechanie leczenia może sprawić, że tocząca się wewnątrz organizmu „wojna” doprowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

6 min

Czym jest alergia na roztocze?

Alergia na roztocze kurzu domowego to nadmierna reakcja układu odpornościowego na białka produkowane przez mikroskopijne pajęczaki żyjące w naszych domach (głównie gatunków Dermatophagoides pteronyssinus i Dermatophagoides farinae) [2]. Roztocze, choć niewidoczne gołym okiem, powszechnie bytują w materacach, pościeli czy dywanach.

Objawy alergii najczęściej nasilają się rano, zaraz po wstaniu z łóżka, oraz podczas sprzątania (narażenia na kurz). Zalicza się do nich:

  • wodnisty katar,
  • uczucie zatkanego nosa,
  • kichanie,
  • świąd nosa i oczu, a także ich łzawienie i zaczerwienienie.

Nieleczona alergia na roztocze

Marsz alergiczny – czy alergia na roztocze może prowadzić do astmy?

Marsz alergiczny to naturalny przebieg chorób alergicznych, które następują po sobie wraz z rozwojem dziecka, przechodząc z jednej postaci w drugą [3]. Zgodnie z aktualną wiedzą, pierwszym „przystankiem” marszu alergicznego są zazwyczaj alergie pokarmowe u niemowląt, a następnie atopowe zapalenie skóry (AZS) [3]. Uszkodzona bariera naskórkowa staje się „wrotami” dla alergenów [4], w tym roztoczy kurzu domowego.

Gdy objawy skórne ulegają wyciszeniu, u starszych dzieci często pojawia się alergiczny nieżyt nosa. Zbagatelizowanie „zwykłego kataru” może prowadzić do ostatniego etapu marszu alergicznego – astmy oskrzelowej [5].

Dlaczego? Przewlekły stan zapalny sprawia, że oskrzela stają się nadwrażliwe i zaczynają się kurczyć. Z czasem w drogach oddechowych dochodzi do trwałych zmian w ich budowie, przez co stają się one węższe. Pojawiają się trudności z oddychaniem, które nie mijają nawet po usunięciu alergenów z otoczenia [6].

Chroniczne zapalenie zatok

Jednym z objawów nieleczonej alergii jest obrzęk śluzówki wewnątrz nosa, który powoduje zablokowanie ujścia zatok: wydzielina, która powinna swobodnie odpływać, zostaje „uwięziona” w środku, stając się idealną pożywką dla bakterii [7].

Skutkiem tego są nawracające stany zapalne zatok, a u niektórych osób mogą pojawić się również polipy nosa – miękkie narośle, które jeszcze bardziej utrudniają oddychanie i upośledzają węch [8].

Mgła umysłowa i zaburzenia snu

Największe narażenie na roztocze występuje w sypialni. Objawy nasilają się w nocy i nad ranem, zakłócając fazy snu głębokiego [9]. Skutkiem jest chroniczne zmęczenie, drażliwość oraz tzw. mgła umysłowa: zaburzenia pamięci i koncentracji oraz wolniejszy czas reakcji [10]. Nieleczona alergia obniża ogólną jakość życia, wpływając na nastrój i zwiększając podatność na stres.

Nieleczona alergia na roztocze a zmęczenie

Dlaczego wirusy „lubią” alergików?

Błona śluzowa nosa powinna działać jak „mur”, w którym komórki są ściśle ułożone jedna obok drugiej. Badania naukowe wykazały jednak, że u osób z alergią na roztocze ten system obronny zawodzi [11]. Dlaczego?

Pod wpływem czynników zapalnych (głównie interleukiny 4) w śluzówce nosa zaczyna brakować białek budulcowych (takich jak okludyna), które odpowiadają za utrzymanie szczelności nabłonka. W efekcie, zamiast zwartego muru mamy barierę pełną „luk” [11]. Stanowią one „wrota” nie tylko dla alergenów, ale również wirusów i bakterii:  alergicy częściej chorują na zapalenia zatok czy oskrzeli [12,13].

Alergia krzyżowa: nieoczywisty związek z owocami morza

Warto wiedzieć, że alergia na roztocze może mieć swoje skutki… na talerzu. Istnieje zjawisko zwane reakcją krzyżową. Białko budujące organizm roztoczy (tropomiozyna) jest bardzo podobne do białka występującego w skorupiakach. W efekcie układ odpornościowy osoby uczulonej na kurz może „pomylić” alergeny krewetki, kraba czy homara z alergenami roztoczy [14]. Prowadzi to do gwałtownych reakcji po posiłku: od pokrzywki po groźny dla życia wstrząs anafilaktyczny [15].

Alergia na roztocze a krewetki

Jak sobie pomóc?

Zrozumienie problemu to pierwszy krok do zdrowia. Jeśli podejrzewasz u siebie alergię na roztocze, pamiętaj o kilku najważniejszych zasadach:

  • Postaw na rzetelną diagnozę. Opisz objawy lekarzowi pierwszego kontaktu, który może zalecić wizytę u alergologa. Dalsza diagnostyka pod okiem specjalisty (w tym wykonanie testów skórnych lub z krwi) i poznanie wroga pozwoli dobrać odpowiednie leczenie [16].
  • Zapytaj o immunoterapię (odczulanie). To metoda, która może pomóc „przeprogramować” układ odpornościowy i nauczyć go tolerancji na roztocze [16].
  • Zadbaj o higienę sypialni. Pranie pościeli w temperaturze minimum 60°C, stosowanie pokrowców barierowych, utrzymywanie odpowiedniej wilgotności powietrza oraz pozbycie się dywanów i zasłon pozwalają znacząco ograniczyć ilość krążących w powietrzu alergenów [16].