Alergia pokarmowa

Szlachetna herbata i rzadka alergia. Co się kryje w matchy?

Matcha uchodzi za jeden z najzdrowszych napojów świata – to zielony symbol witalności i potężne źródło antyoksydantów. Czy może uczulać? Oczywiście! Nawet najzdrowsze produkty mają swoje tajemnice. Jednak alergia na matchę to wciąż obszar niemal niezbadany.

4 min

Matcha dobra na wszystko?

Znana nam wszystkim herbata – czy to czarna, czy zielona, czy oolong – powstaje z suszonych liści rośliny Camellia sinensis. W ostatnich latach świat oszalał na punkcie jej szczególnej, zielonej odmiany – matchy, która od tradycyjnego suszu różni się już na pierwszy rzut oka. Nie ma postaci liści, lecz drobno zmielonego proszku [1,3,4].

Co sprawia, że popularność tego napoju jest w tej chwili tak duża nie tylko w rodzimej Japonii, ale na całym świecie? Chodzi przede wszystkim o udowodnione korzyści dla zdrowia, które wynikają z unikalnego składu chemicznego [5]. Pozyskanie matchy wymaga wdrożenia szczególnych metod uprawy i wręcz rzemieślniczego procesu produkcji [5,6]. Zacienianie roślin w okresie wzrostu nasila procesy syntezy i gromadzenia związków biologicznie aktywnych, w tym:

  • teaniny,
  • kofeiny,
  • chlorofilu,
  • różnych rodzajów katechin [6].

Szczególnie cennym składnikiem matchy jest galusan epigallokatechiny (EGCg) – katechina o właściwościach:

  • przeciwzapalnych,
  • przeciwreumatycznych,
  • przeciwutleniających,
  • przeciwbakteryjnych,
  • przeciwwirusowych [1].

Stężenie EGCg w matchy jest od 3 do… 137 razy wyższe niż w innych zielonych herbatach (w zależności od jakości suszu) [4]. To jego najlepsze, najbardziej skoncentrowane źródło [5]. Wciąż przybywa dowodów, że regularne picie matchy może mieć pozytywny wpływ zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychiczne [5].

Matcha

Alergen ukryty

Co warto podkreślić, matcha znana jest nie tylko jako baza do różnego rodzaju napojów, ale również jako składnik potraw i deserów, do których trafia w znacznej ilości. W Japonii w porcji lodów o smaku matchy wykryto 3 g tego składnika, czyli tyle, ile w 1,5–2 filiżankach herbaty [1]. Po takich lodach dziewięcioletnie dziecko doświadczyło wstrząsu anafilaktycznego, który – jak się okazało – wcale nie był spowodowany przez białka mleka, lecz właśnie przez matchę [1]. Matka chłopca codziennie piła ten rodzaj herbaty w domu, co mogło stworzyć środowisko sprzyjające uczuleniu [1].

To szczególny przypadek, ponieważ reakcje alergiczne wywołane przez herbatę są rzadkością. Najczęstsze z nich dotyczą rodziny astrowatych, np. rumianku [2]. Jak na tym tle wygląda problem alergii na matchę?

Co sprawia, że matcha uczula?

Ważny w kontekście alergii może być fakt, że – jak wykazano w badaniach – matcha zawiera znacznie więcej białek niż inne rodzaje zielonej herbaty. Stanowią one około 15% suchej masy liści. Do tej pory jednak nie przeprowadzono szczegółowych badań, które dotyczyłyby właściwości alergizujących tych białek. Nie przebadano pod tym kątem również katechin zawartych w Camellia sinensis, choć wiadomo już, że i te mogą być źródłem uczulenia [1,3].

Alergia na matchę często ma podłoże zawodowe. Taką diagnozę postawiono niezależnie u różnych pracowników, którzy zaczęli odczuwać nadwrażliwość spowodowaną stałym wdychaniem pyłu w fabrykach zielonej herbaty [1,2,3]. Mieli objawy:

  • astmatyczne (duszność, kaszel, świszczący oddech),
  • nosowe (katar, niedrożność nosa).

Objawy te pojawiały się w ciągu godziny od rozpoczęcia pracy i ustępowały po powrocie do domu [3].

Jak rozpoznać alergię na matchę?

Niedostępne są komercyjne testy, które sprawdzałyby reakcje organizmu na tę konkretną herbatę. W praktyce stosuje się więc takie metody jak:

  • testy z krwi z wykorzystaniem wyciągu z zielonej herbaty (nie samej matchy),
  • testy skórne typu prick-by-prick z wykorzystaniem roztworu matchy przygotowanego na potrzeby badania w warunkach laboratoryjnych,
  • doustna próba prowokacyjna (pod kontrolą personelu medycznego, najczęściej w szpitalu) [1,2].

Diagnostykę komplikuje fakt, że matcha zawiera dużą ilość kofeiny, którą również należy brać pod uwagę jako przyczynę nadwrażliwości [1].