Czy chlor może powodować alergię?
Na basenach chlor używany jest w celu dezynfekcji wody, czyli zabijania bakterii i innych drobnoustrojów [1]. Po kontakcie chloru z substancjami zawierającymi azot – potem, resztkami naskórka, moczem czy pozostałościami kosmetyków – powstają chloraminy [2].
Sam chlor może wysuszać skórę i naruszać jej barierę lipidową. Chloraminy natomiast mają znacznie silniejsze działanie drażniące [3]. Nawet okazjonalny kontakt z nimi (np. podczas jednorazowej wizyty na basenie) może powodować:
- kaszel,
- łzawienie oczu,
- duszności,
- uczucie zatkanego nosa [2].
Objawy te nie mają jednak podłoża typowego dla klasycznej alergii – organizm nie wytwarza przeciwciał klasy IgE skierowanych przeciwko chloraminom. Zamiast „błędu” układu odpornościowego mamy do czynienia z bezpośrednim podrażnieniem tkanek [3].
Kontakt z chlorowaną wodą może prowadzić również do kontaktowego zapalenia skóry [4]. Chloraminy niszczą naturalną warstwę ochronną naskórka. Pojawiają się charakterystyczne zmiany skórne:
- świąd,
- zaczerwienienie,
- wysypka,
- szorstkość i suchość [4].
Za kontaktowe zapalenie skóry o podłożu alergicznym może natomiast odpowiadać peroksymonosiarczan potasu. Środek ten wykorzystuje się do usuwania z basenów i wanien z hydromasażem chloramin i nagromadzonej materii organicznej [5].

Narażenie na chlor a astma – czy jest między nimi zależność?
Choć chlor nie jest alergenem, pojawiają się doniesienia, że u osób stale narażonych na jego oddziaływanie występuje zwiększone ryzyko astmy. Badania przeprowadzone wśród zawodowych pływaków oraz pracowników pływalni wykazały u nich wyższą nadreaktywność oskrzeli niż u osób niekorzystających z tej formy sportu [6]. Warto podkreślić, że drażniące chloraminy unoszą się tuż nad taflą wody. Przy każdym wdechu osoby pływającej trafiają więc bezpośrednio do dróg oddechowych [2].
Z drugiej jednak strony wiele badań nie potwierdza zależności między korzystaniem z krytych basenów a ryzykiem astmy [2,7]. Co więcej, ten rodzaj aktywności jest wręcz często zalecany osobom z już zdiagnozowaną chorobą. Regularne pływanie może bowiem poprawić wydolność płuc oraz zmniejszyć częstotliwość ataków astmy [8].
Skąd więc takie rozbieżności w badaniach? Można je przypisać co najmniej dwóm czynnikom. Po pierwsze, normy dotyczące chlorowania wody różnią się pomiędzy krajami. Po drugie, na uzyskane wyniki wpływ może mieć wiek badanych [2].
Regularne korzystanie z basenu a atopowe zapalenie skóry
Osoby z atopowym zapaleniem skóry (AZS) często unikają korzystania z basenów. Głównymi barierami są wstyd przed pokazaniem zmian skórnych oraz lęk, że chlor pogorszy ich stan [9]. Badania pokazują, że basen nie musi być wrogiem atopika. Co prawda, kontakt z wodą może przejściowo zwiększyć utratę wilgoci przez naskórek (TEWL). Zazwyczaj jednak parametr ten szybko wraca do normy po wyjściu z basenu [10].
A jakie są zalety korzystania z pływalni?
- Kontakt z wodą może działać chłodząco na zmienioną chorobowo skórę [9].
- W porównaniu do innych aktywności unika się również nadmiernego pocenia, które może zaostrzać zmiany skórne i świąd [9].
- Dodatkowo właściwości antyseptyczne chloru mogą pomagać w ograniczaniu kolonizacji bakterii (np. gronkowca).
Trzeba jednak pamiętać, że – inaczej niż w przypadku często zalecanych leczniczych kąpieli w podchlorynie sodu – stężenie chloru w basenie jest zmienne i nieznane osobie, która z niego korzysta [11].
Zaleca się, aby ostrożnie korzystać z pływalni podczas zaostrzeń choroby. Jeśli na skórze występują rany, pęknięcia lub sączące się zmiany, warto wstrzymać się z wizytą na basenie do czasu ich wyciszenia. Może to pomóc w uniknięciu zakażenia [9].
Pułapka diagnostyczna: jeśli nie chlor, to co?
Wizyta na basenie może się wiązać z prawdziwą reakcją alergiczną, której przyczyną nie jest chlorowana woda. Winowajcami mogą być:
- alergia na lateks, który znajduje się w czepkach, okularach, płetwach, a nawet w gumkach strojów kąpielowych. Kontakt z tym materiałem u osoby uczulonej może powodować nie tylko pokrzywkę kontaktową, ale w rzadkich przypadkach nawet wstrząs anafilaktyczny [12];
- grzyby pleśniowe: fugi pod prysznicami i zakamarki w szatniach to idealne miejsce dla rozwoju grzybów z rodzaju Alternaria czy Cladosporium. Ich zarodniki unoszące się w powietrzu mogą wywoływać katar alergiczny oraz powodować zaostrzenie astmy u osób uczulonych na pleśnie [13];
- silne detergenty: środki używane do dezynfekcji posadzek i kafelków mogą zawierać substancje zapachowe lub konserwanty, które są silnymi alergenami kontaktowymi [14].

Jak bezpiecznie korzystać z basenu?
Aby ograniczyć drażniące oddziaływanie powstających z chloru związków, warto pamiętać o następujących zasadach:
- Przed wejściem do basenu koniecznie weź prysznic. To nie tylko kwestia higieny. Zmycie ze skóry resztek kosmetyków, perfum i potu ogranicza powstawanie drażniących chloramin bezpośrednio przy Twoim ciele [9].
- Dokładnie oczyść skórę po pływaniu. Samo opłukanie się wodą nie wystarczy. Użyj delikatnego preparatu myjącego, aby skutecznie usunąć resztki chemii basenowej [9].
- Po delikatnym osuszeniu skóry ręcznikiem nałóż emolient. Pozwoli to „zamknąć” wilgoć w naskórku. Stosowanie emolientów jest szczególnie ważne u osób z AZS [9].
- Wybieraj baseny ozonowane. Ozon to silny utleniacz, który skutecznie niszczy drobnoustroje, rozbija również drażniące chloraminy. Pamiętaj jednak: woda ozonowana w basenach publicznych nadal zawiera chlor, tyle że w niższym stężeniu [15].









