Rodzaje badań na alergię
Diagnostyki alergii nie wykonuje się „na wszelki wypadek” u osób bez objawów [3]. Lekarz zaleca badania, gdy u pacjenta występują powtarzalne reakcje po kontakcie z potencjalnym alergenem [3,4]. Do najważniejszych należą:
- katar i kichanie, wodnista wydzielina, świąd nosa,
- zaczerwienienie, łzawienie i pieczenie oczu,
- zmiany skórne (m.in. bąble pokrzywkowe, świąd),
- bóle brzucha i biegunki po posiłku [3,4].
W przypadku podejrzenia alergii lekarz może zalecić wykonanie:
- punktowych testów skórnych – standard przy podejrzeniu alergii wziewnej i pokarmowej [4],
- badań krwi w celu wykrycia obecności swoistych IgE (przeciwciał, które po kontakcie z konkretnym alergenem powodują m.in. wyrzut histaminy i natychmiastowe wystąpienie objawów alergii) – metoda równorzędna i uzupełniająca testy skórne, niezbędna w trudnych przypadkach oraz przy planowaniu odczulania [4]. Często stanowią pierwszy krok w diagnostyce, gdyż ich wykonanie może zlecić lekarz rodzinny,
- naskórkowych testów płatkowych – stosowane przy podejrzeniu alergii kontaktowej (np. na metale czy chemikalia) objawiającej się zmianami skórnymi [5].

Sezonowość objawów a testy skórne
Jedną z najczęstszych alergii jest alergia na pyłki roślin [6]. Gdy pacjent ma silne objawy (katar, łzawienie), jego układ odpornościowy jest w stanie wysokiej gotowości. Skóra natomiast staje się nadreaktywna (reaguje na bodźce gwałtowniej niż zwykle) [7].
Wykonanie testów skórnych w tym okresie niesie ryzyko uzyskania wyników fałszywie dodatnich (test sugeruje alergię, mimo że dany czynnik w rzeczywistości nie wywołuje objawów) [1,7]. Dlatego takie testy planuje się w okresie bezobjawowym. Dla pacjentów uczulonych na pyłki optymalnym czasem jest „okno pogodowe” między listopadem a lutym [8].
Warto jednak zaznaczyć, że ograniczenie to nie dotyczy badań z krwi. Oznaczenie stężenia swoistych przeciwciał IgE jest metodą niezależną od reaktywności skóry. Ten rodzaj badań diagnostycznych można wykonywać przez cały rok, nawet w szczycie sezonu pylenia [4].
Wpływ leków na wyniki badań
Przyjmowane leki mogą zafałszować wynik badania. Leki przeciwhistaminowe stosowane w łagodzeniu objawów alergii hamują bowiem powstawanie bąbla podczas testów skórnych. Może to prowadzić do wyników fałszywie ujemnych – pacjent jest uczulony, ale test tego nie wykaże [7].
Zgodnie z wytycznymi Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI) leki przeciwhistaminowe II generacji (np. cetyryzynę, bilastynę, loratadynę) należy przestać brać na co najmniej 7 dni przed testami skórnymi [7]. Trzeba uważać także na leki miejscowe. Maści sterydowe stosowane na skórę przedramion (w miejscu wykonywania testu) powinny być odstawione na kilka tygodni przed wizytą (długość tego okresu zależy od dawki i czasu trwania kuracji) [7].
Co w przypadku pacjentów, u których objawy są tak dokuczliwe, że nie mogą przerwać leczenia? Tutaj znów rozwiązaniem jest diagnostyka z krwi: leki przeciwhistaminowe nie wpływają na poziom przeciwciał IgE [4].
Wiek pacjenta – czy z diagnostyką trzeba czekać?
Przekonanie, że u małych dzieci nie wykonuje się badań alergicznych, jest mitem. Jeśli niemowlęciu dokuczają uporczywe zmiany skórne lub dolegliwości pokarmowe, z diagnostyką nie należy zwlekać [9].
Wczesne rozpoznanie pozwala zahamować tzw. marsz alergiczny. Jest to zjawisko, w którym alergia pokarmowa lub atopowe zapalenie skóry występujące w okresie niemowlęcym „ewoluuje” z wiekiem w astmę oskrzelową lub alergiczny nieżyt nosa [10].
U najmłodszych częściej zaleca się badania z krwi jako metodę mniej stresującą i dokładniejszą. Warto pamiętać, że u dzieci poniżej 2. roku życia skóra słabiej reaguje na histaminę, co przy testach skórnych może dawać wyniki fałszywie ujemne [9].

Badania na alergię po wstrząsie anafilaktycznym
Przeprowadzanie diagnostyki tuż po doświadczeniu wstrząsu anafilaktycznego jest błędem. W trakcie tak silnej reakcji dochodzi do gwałtownego wyczerpania puli przeciwciał IgE. Skóra i krew mogą chwilowo nie reagować na alergen, co prowadzi do fałszywie ujemnych wyników testów alergicznych. Aby badanie było wiarygodne, należy odczekać od 4 do 6 tygodni, aż układ odpornościowy powróci do stanu równowagi [11].
Infekcja a wiarygodność testów alergicznych
Na punktowe testy skórne najlepiej zgłosić się w okresie pełnego zdrowia. Ostra infekcja (zwłaszcza wirusowa) może przejściowo zwiększać reaktywność organizmu na histaminę, co grozi wynikiem fałszywie dodatnim [12]. Zasada ta nie dotyczy badań z krwi. Stężenie swoistych przeciwciał IgE jest bowiem stabilnym parametrem immunologicznym, niezależnym od przebiegu infekcji. Dzięki temu wykonanie oznaczenia nawet podczas przeziębienia pozwala uzyskać wiarygodne wyniki [4].
Warto również pamiętać o ogólnym bezpieczeństwie. Osoby w gorszej kondycji są bardziej narażone na wystąpienie działań niepożądanych związanych z samą procedurą testów skórnych [1]. Do najczęstszych należą nasilone reakcje miejscowe (silny obrzęk i ból), a rzadziej reakcje ogólnoustrojowe, takie jak uogólniona pokrzywka, napad kaszlu czy duszność [13].
Trudniejsze jest również leczenie ewentualnych powikłań [1]. W przypadku wystąpienia rzadkiej reakcji anafilaktycznej osłabiony pacjent może słabiej odpowiadać na standardowe leczenie ratunkowe, w tym na podaną adrenalinę [14].
Dla zachowania najwyższej wiarygodności wyników oraz własnego komfortu najlepiej odczekać z diagnostyką do czasu całkowitego ustąpienia objawów infekcji. W razie jakichkolwiek wątpliwości, czy dany lek może wpłynąć na wynik lub czy objawy pozwalają na wykonanie badań – zawsze warto skonsultować się z alergologiem.


