Dlaczego dieta alergika może być niedoborowa?
Dieta eliminacyjna, choć stanowi kluczowy element leczenia alergii pokarmowej, niesie ze sobą ryzyko wystąpienia niedoborów składników odżywczych. Wynika to z faktu, że produkty będące częstymi alergenami – takie jak mleko, jaja, zboża zawierające gluten, ryby czy orzechy – są jednocześnie ważnymi źródłami białka, witamin i składników mineralnych. Ich eliminacja może znacząco ograniczyć różnorodność diety dziecka i utrudnić pokrycie zapotrzebowania na kluczowe mikro- i makroskładniki, szczególnie jeśli obejmuje kilka grup produktów jednocześnie [2,3,4].
Dodatkowo, dzieci z alergiami czasem lubią jeść jedynie kilka wybranych produktów, niechętnie próbują nowych smaków lub mają zmniejszony apetyt. To jeszcze bardziej utrudnia dostarczenie im wszystkich potrzebnych składników odżywczych. W efekcie, bez odpowiedniego planu żywieniowego i opieki lekarza i/lub dietetyka, dieta eliminacyjna może prowadzić do niedoborów. Te z kolei w dłuższej perspektywie wpływają na wzrost, rozwój i odporność dziecka [5].

Najczęstsze niedobory pokarmowe u dzieci z alergią
U dzieci z alergią najczęściej pojawiają się niedobory m.in.:
- witaminy D – szczególnie przy alergii na mleko krowie. Niedobór tej witaminy może wpływać na układ odpornościowy i rozwój kości;
- wapnia – podstawowego budulca kości, którego źródłem jest najczęściej nabiał;
- żelazo – zwłaszcza u dzieci eliminujących mięso, ryby lub jaja. Niedobór może prowadzić do anemii, zmęczenia, bladości skóry, trudności w oddychaniu i obniżenia nastroju;
- witaminy B12 – głównie u dzieci eliminujących produkty zwierzęce z diety. Deficyt może objawiać się anemią, osłabieniem, drętwieniem kończyn czy zaburzeniami koncentracji;
- kwasów tłuszczowych omega-3, ważnych dla rozwoju mózgu i wzroku – niedobór często występuje przy zbyt niskim spożyciu ryb i jaj;
- cynku – pierwiastka kluczowego dla odporności i regeneracji tkanek. Jego niskie stężenie obserwuje się m.in. u dzieci z alergią na białka mleka krowiego i zboża zawierające gluten [3–6].
Warto zaznaczyć, że im większa liczba alergenów, których dziecko musi unikać, tym bardziej ograniczona staje się jego dieta. Wraz z tym rośnie ryzyko niedoborów pokarmowych [6].
Kiedy suplementacja jest konieczna, a kiedy zbędna?
Rodzice często rozważają suplementację, gdy widzą, że dieta ich dziecka jest mało urozmaicona lub mocno ograniczona przez alergie. Zazwyczaj wynika to z obawy przed zaburzeniem wzrostu, osłabieniem odporności czy problemami z kośćmi. To zrozumiałe, jednak decyzję o wprowadzeniu suplementów warto podejmować ostrożnie [1,7].
Zgodnie z wytycznymi European Academy of Allergy and Clinical Immunology (EAACI) oraz World Health Organization (WHO) wprowadzenie suplementacji powinno być uzasadnione potwierdzonym występowaniem niedoboru konkretnego składnika lub zwiększonym zapotrzebowaniem (np. w okresie zimowym w przypadku witaminy D lub w sytuacji, gdy alergii współtowarzyszą choroby zmniejszające wchłanianie składników pokarmowych, m.in. celiakia).
Najbezpieczniejsze podejście do rozpoczęcia suplementacji obejmuje [7,8,9]:
- wykonanie badań laboratoryjnych w celu oceny poziomu wybranych składników (np. witaminy D, ferrytyny, magnezu czy wapnia),
- konsultację wyników badań z pediatrą,
- modyfikację diety pod opieką dietetyka w celu wyrównania niedoborów pokarmowych oraz zaproponowanie przez lekarza odpowiedniej suplementacji w razie, gdyby źródła żywieniowe okazały się niewystarczające.
Warto pamiętać, że suplementacja „na wszelki wypadek” może być wręcz szkodliwa. Bez potwierdzenia niedoboru badaniami laboratoryjnymi trudno jest dobrać odpowiednią dawkę suplementu, a nawet ocenić, czy suplementacja w ogóle jest potrzebna. Nie warto przyjmować preparatów „profilaktycznie”, bez pewności, że rzeczywiście występuje niedobór lub że dieta nie pokrywa zapotrzebowania na dany składnik [7–9].
Przyjmowanie suplementów w sytuacji, gdy nie występuje niedobór danego składnika, może prowadzić do jego spożycia w ilościach przekraczających dzienne zapotrzebowanie. Nadmiar niektórych witamin, takich jak A czy D, może powodować zaburzenia metaboliczne, a niekontrolowane przyjmowanie preparatów wapnia lub żelaza – zaburzać wchłanianie innych składników odżywczych [7].

Najczęstsze mity dotyczące suplementów
Mit 1: Im więcej witaminy D, tym lepiej
Dzieci z alergią często wymagają suplementacji witaminą D, ale nie zawsze. Jej podaż zależy od wieku, diety, ekspozycji na słońce w okresie letnim (witamina D jest syntezowana również przez skórę podczas kontaktu ze światłem słonecznym) i wyników badań, a nie od samej alergii. Przed włączeniem suplementacji witaminy D warto sprawdzić jej poziom we krwi. Po otrzymaniu wyniku badania można dobrać odpowiednią dawkę suplementu, zgodną z zapotrzebowaniem dziecka [7,8].
Mit 2: Naturalne suplementy są bezpieczne i można je podawać bez konsultacji
Naturalne suplementy mogą powodować skutki uboczne i wchodzić w interakcje z lekami. Co więcej, ich skład bywa niepewny, a przy alergiach warto wiedzieć dokładnie, jakie składniki zawiera suplement i czy nie ma w nim alergenów. Zawsze należy skonsultować stosowanie suplementów naturalnych z lekarzem [10].
Mit 3: Probiotyki są obowiązkowe u każdego dziecka z alergią
Probiotyki nie są konieczne u każdego dziecka z alergią. Ich dobór i stosowanie powinny być indywidualne, w zależności od rodzaju alergii i stanu jelit [11].
![]()
Praktyczne wskazówki dla rodziców dzieci z alergią
- Podstawą powinna być zbilansowana dieta. Zawsze warto rozpocząć od poprawy jakości jadłospisu, a suplementy diety potraktować jako dodatek (jeśli są konieczne) [1,2].
- Wprowadzenie suplementacji powinno odbywać się zawsze po wykonaniu niezbędnych badań krwi oraz konsultacji z pediatrą [5].
- Nie należy stosować suplementów „profilaktycznie” – bez badań i uzasadnienia mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc [7,8,9].
- Niezwykle istotne jest zwracanie uwagi na skład suplementów. Należy unikać preparatów, które zawierają uczulające dziecko alergeny (np. białko serwatkowe, gluten) [8,9].
- Trzeba uważać na „suplementy cud”. Nie warto kupować preparatów z niesprawdzonych źródeł – szczególnie tych obiecujących „wzmocnienie odporności alergika”. Często nie mają one potwierdzonego działania, a mogą zawierać alergeny lub składniki nieodpowiednie dla dzieci [9,10].



